Po co działamy jako liderki społeczne?

Po co działamy jako liderki społeczne?

2025-05-29 Rozwój kobiet 0

 

Spotkałyśmy się w kameralnym gronie kobiet, które – każda na swój sposób – działają społecznie. Jedne prowadzą organizacje, inne inicjatywy lokalne, jeszcze inne są na początku swojej drogi i dopiero sprawdzają, gdzie chcą się zaangażować.

To było pierwsze spotkanie w cyklu „Liderki społeczne”, więc zaczęłyśmy od czegoś, co wydaje się oczywiste, a wcale takie nie jest: po co właściwie działamy?

 

Co nas napędza – co nas zatrzymuje

Kiedy pracuję z liderkami społecznymi, bardzo często widzę ten sam moment: działanie zaczyna się od potrzeb i wartości, jest energia, sens, chęć zmiany.

Ale z czasem pojawia się też druga strona:

  • zmęczenie,
  • nadmiar odpowiedzialności,
  • poczucie, że „wszystko jest na mnie”,
  • brak wsparcia albo zrozumienia.

Dlatego na tym spotkaniu przyjrzałyśmy się jednocześnie dwóm perspektywom:

  • temu, co jest dla nas źródłem siły,
  • oraz temu, co nas osłabia.

W kartach pracy pojawiły się pytania o to:

  • co daje nam największą satysfakcję w działaniu,
  • kiedy czujemy sprawczość i sens,
  • ale też – kiedy mamy poczucie, że „nie dajemy rady”.

To zestawienie „blasków i cieni” bardzo często okazuje się przełomowe.

 

Liderka też ma swoje potrzeby

Jednym z ważniejszych momentów tego spotkania było zatrzymanie się przy pytaniu: czego ja – jako liderka – potrzebuję, żeby móc działać dalej?

Bo w działaniach społecznych łatwo wejść w tryb:

  • inni są ważniejsi,
  • trzeba dopiąć wszystko,
  • jakoś to ogarnę.

A dużo trudniej powiedzieć:

  • potrzebuję wsparcia,
  • potrzebuję odpoczynku,
  • potrzebuję współodpowiedzialności,
  • potrzebuję jasnych zasad w zespole.

Pracowałyśmy m.in. z mapą potrzeb i wsparcia – czyli bardzo konkretnym zatrzymaniem się nad tym, co realnie może nas wzmocnić w działaniu.

I to był moment, w którym wiele rzeczy zaczynało się „układać”.

 

Nie wszystko musi być poukładane

To, co było dla mnie szczególnie ważne w tym spotkaniu, to atmosfera: bez oceniania, bez porównywania się, bez presji.

Każda z uczestniczek była na innym etapie:

  • jedna wracała po przerwie i szukała nowego kierunku,
  • inna była w trakcie dużych zmian,
  • jeszcze inna czuła, że działa dużo, ale trochę „na oślep”.

Bardzo chcę podkreślić: nie trzeba mieć wszystkiego poukładanego, żeby być liderką społeczną.

Czasem wystarczy:

  • zatrzymać się,
  • nazwać to, co jest,
  • i zobaczyć, że nie jest się w tym samej.

 

Na koniec

Kiedy działasz społecznie – w organizacji, grupie nieformalnej albo dopiero myślisz o swoim pierwszym kroku – możesz sobie zadać jedno pytanie:

po co ja to robię – i czego dziś potrzebuję, żeby móc działać dalej?

Jeśli chcesz przyjrzeć się temu tematowi u siebie, możesz skorzystać z przygotowanych przeze mnie KART PRACY, z którymi pracowałyśmy podczas spotkania:

Spotkanie odbyło się w ramach cyklu rozwojowego dla liderek społecznych, który prowadzę jako doradczyni w projekcie Tyska Transformacja.